Zarejestruj się za darmo, by tworzyć kolekcje i otrzymywać powiadomienia o najnowszych aktualizacjach! ZAREJESTRUJ SIĘ

Halston (2021) – recenzja miniserialu 17 maj 2021

Sara Karmańska

Halston jest kolejnym dzieckiem Netflixa i Ryana Murphy’ego. Miniserial wzbudził kontrowersje jeszcze przed premierą. Związane były one z brakiem konsultacji dotyczących życiorysu tytułowego bohatera z jego rodziną i żyjącymi bliskimi. Oglądając nową pozycję z biblioteki Netflixa należy mieć zatem na uwadze, że nie jest to biografia autoryzowana i całkowicie zgodna z rzeczywistością.

Produkcja opowiada historię Roya Halstona (Ewan McGregor), jednego z najbardziej znanych amerykańskich projektantów mody. Zaczynał jako modysta, którego sławę zapoczątkowała Jackie Kennedy, gdy pokazała się kapeluszu jego autorstwa. Kapelusze jednak szybko wyszły z mody, a Halston musiał szukać nowych form ekspresji, przechodząc do projektowania ubrań, a następnie również perfum. Jego marka zdominowała rynek w latach 70. dzięki innowacyjnemu spojrzeniu na kobiecą modę. Jednak do historii przeszedł wcale nie z powodu swoich wymyślnych kolekcji, ale dlatego, że stracił prawa do własnego nazwiska. Do dziś pozostaje przestrogą dla innych, by uważnie czytać podpisywane umowy i nie wierzyć biznesmenom.

HALSTON_101_Unit_01803RC

Serial koncentruje się na wybranych częściach życiorysu projektanta. To pozwala na skupieniu się na fragmentach, które miały największy wpływ na życie i karierę, bez rozdrabniania się na mniej znaczące okresy. Dzieciństwo często stanowiące bardzo lubiany temat przez twórców różnego rodzaju biografii jest pokazane bardzo zdawkowo. Lecz nawet te kilka scen dość dobrze pokazuje podstawowe aspekty mające wpływ na późniejsze życie Roya – więź z matką i agresja ojca w jej kierunku. Właściwa historia zaczyna się w momencie, gdy nazwisko Halston staje się głośne. Następnie śledzimy dalsze losy projektanta, wraz ze wzrostem modowego imperium, ostatnie dwa odcinki natomiast to jego stopniowy upadek. Widać błyskotliwość i wielki talent głównego bohatera, choć można zauważyć, że kolejne sukcesy osiąga w dużej mierze dzięki pomocy innych. W miarę jedzenia apetyt Halstona rośnie, i to przekonanie o tym, że dotarł na szczyt i już na zawsze na nim pozostanie, jest dla niego zgubne. Nie bez znaczenia jest w tym aspekcie również uzależnienie od kokainy i używanie życia w legendarnym klubie 54.

Aktorsko ten serial należy do Ewana McGregora, który tworzy naprawdę wiarygodną kreację. Widać pracę włożoną w przygotowanie się do roli, poprzez nauczenie się charakterystycznego akcentu i ruchu ciała. Udało mu się też oddać przemianę Halstona z zapatrzonego w siebie geniusza bez skrupułów besztającego swoich współpracowników, winnych jedynie tego, że mieli od niego inne zdanie, w bardziej ludzką postać w drugiej części produkcji.

nnjpriaXnqkIbuikWDvUsMEAyfv

Poza McGregorem warto zwrócić uwagę również na udane kreacje postaci drugoplanowych. W pamięć zapada szczególnie Krysta Rodriguez w świetnej roli Lizy Minelli, ale właściwe wszyscy pozostali aktorzy wypadają dobrze i wspaniale uzupełniają grę McGregora.

Całość dość dobrze oddaje realia lat 70. i 80., sprawnie budując je nie tylko pięknymi kostiumami i charakteryzacją, ale też muzyką czy dopracowaną scenografią. Choć przywiązanie do estetyki i wizualnych szczegółów jest już chyba cechą charakterystyczną Ryana Murphy’ego.

Halston nie jest biografią skrojoną na miarę – to dość typowa pozycja tego gatunku. Jest to serial udany, ale bez większych fajerwerków. Choć od strony fabularnej lepiej wypadają w nim kwestie aktorskie i wizualne, należy zauważyć, że dużą wartością dodaną jest brak prób wybielenia bohatera. Zamiast tego twórcy starają się pokazać zarówno jego dobre, jak i złe strony. Dzięki zamknięciu w zaledwie pięciu odcinkach czas płynie szybko, a historia nie zdąży znudzić.

Ocena: 6/10

Halston / Halston
7.5

Halston

Serial2021
pokaż więcej