Kraina Lovecrafta (2020) – recenzja sezonu 1 01 lis 2020

Sara Karmańska

Kraina Lovecrafta, choć tytuł może wydawać się mylący, wcale nie jest ekranizacją Lovecrafta, a książki Matta Ruffa o tym samym tytule. Pojawiają się pewne odwołania do twórczości tytułowego pisarza, ale obok wątków fantastycznych serial poświęca bardzo dużo czasu ekranowego na poruszenie wątków rasizmu i dyskryminacji, co tylko wzmacnia umieszczenie akcji serialu w latach 50. Co znaczące, serial stara się pokazać, że tak naprawdę od magii i potworów straszniejsi są sami ludzie.

Serial zbudowany jest na wątku głównym, który jest punktem wyjścia dla wszystkich odcinków, ale w gruncie rzeczy wiele odcinków prezentuje całkowicie osobne historie. Mamy tutaj bowiem przykładowo odcinek o nawiedzonym domu, podróży w czasie w przeszłość, podróży po wieloświecie czy rozgrywający się podczas wojny koreańskiej. W efekcie jest dość nierówno i nie każdy odcinek jest w stanie przyciągnąć widza z taką samą intensywnością, choć trzeba przyznać, że całość jest niezmiernie ciekawa i oryginalna. Równocześnie dzięki takiemu rozłożeniu fabularnemu serial jest w stanie zaproponować naprawdę wiele niezwykle ciekawych odcinków, które łamią dotychczasowe schematy, prezentując całą paletę motywów i gatunków.

tMUh8bJyZ0PlWD4c7OvhwRoDJSm

Problemem produkcji jest jednak nadmiar – przez nagromadzenie wątków trochę zabrakło miejsca na porządną budowę charakterów postaci. Jako bohater zbiorowy wypadają dobrze, ale już jako osobne, trochę słabiej. W efekcie niby wiemy jakie łączą ich relacje – rodzinne lub przyjacielskie – ale bardziej wynika to z ekspozycji niż z rzeczywistego zbudowania tych relacji na ekranie. Główny wątek konfliktu między Christiną i Atticusem i spółką niestety cierpi na tą samą przypadłość i ostatecznie wypada dość blado na tle niektórych z jednoodcinkowych historii. A jego zakończenie w ostatnim odcinku to już zupełne kuriozum, które nie oddziałuje na widza z taką mocą, z jaką powinno.

Aktorsko spośród obsady wybija się Jurnee Smollett, odrywająca rolę Letitii Lewis, jest to zdecydowanie najjaśniejszy punkt obsady, choć pozostali dzielnie starają się dotrzymać jej kroku z mniejszym lub większym powodzeniem.

qPNGfeU5RwxSmSvLdOoqWH0vHZ6

Na wyrazy uznania zasługują również efekty specjalne, które są na prawdziwie kinowym poziomie. Wszyscy fani potworów, horrorów wszelakich i konfrontacji z fantastycznymi potworami powinni być jak najbardziej uszczęśliwieni tym, co Kraina Lovecrafta ma im do zaprezentowania.

Serial ten sprawdzi się zarówno jako zamknięta historia, jak i dłuższa produkcja, do której ostatni odcinek pozostawia otwartą furkę. Jeśli tak będzie, pozostaje mieć nadzieję, że twórcy wezmą lekcję z błędów popełnionych w pierwszym sezonie i w kolejnych pozwolą bohaterom stanąć bardziej na własnych nogach, co z pewnością przyniesie Krainie Lovecrafta wiele korzyści.

Ocena: 8/10

Kraina Lovecrafta / Lovecraft Country
7.1
pokaż więcej