Zarejestruj się za darmo, by tworzyć kolekcje i otrzymywać powiadomienia o najnowszych aktualizacjach! ZAREJESTRUJ SIĘ

„Outlander: Krew z krwi” – recenzja 1. sezonu prequela serialu „Outlander” 28 paź 2025

Sara Karmańska

Choć ekranowa opowieść o miłości Claire i Jamiego znanych z serialu Outlander wkrótce dobiegnie końca, na fanów czeka nowa historia osadzona w tym uniwersum – Outlander: Krew z krwi. Czy ma ona szansę na zapełnienie miejsca po głównej produkcji w sercach fanów? Jeśli kolejne sezony będą trzymać podobny poziom co pierwszy – jest taka szansa.

45HA1ia85DZY0RtTBD5AMha9UPx

Fabuła serialu Outlander: Krew z krwi skupia się na losach rodziców głównych bohaterów z oryginalnej serii. Rodzice Jamiego – Ellen i Brian – zakochują się w sobie mimo przeciwności losu. Nie dość, że pochodzą ze zwaśnionych rodów, to mężczyzna nie jest prawowitym dziedzicem swojego ojca, co czyni go bękartem niegodnym mariażu z córką przywódcy klanu. Mimo wszelkich przeszkód, jakie stają na ich drodze, decydują się zaryzykować i razem uciec. Z kolei rodzice Claire – Julia i Henry – poznają się w trakcie I wojny światowej. Ich romans zaczyna się od wymiany listów, a gdy wreszcie udaje im się spotkać osobiście, nie zwlekają długo, by przypieczętować swoje uczucie. Po kilku latach udają się na wakacje do Szkocji, gdzie spotyka ich ten sam los, co później ich córkę – magiczne kamienie przenoszą ich w przeszłość. Co gorsza, małżonkowie zostają rozdzieleni i nie potrafią się odnaleźć, nie wiedząc nawet, czy druga połówka także cofnęła się o 200 lat.

Co ciekawe, serial zdecydował się nie iść wiernie z wydarzeniami z książkowego pierwowzoru. Choć znamy ogólny przebieg historii Ellen i Briana, szczegóły ich życia zawsze poznawaliśmy z relacji osób trzecich, więc pewne nieścisłości można zrzucić na karb tego, że nigdy nie dane im było osobiście podzielić się swoją historią. O wiele bardziej zaskakuje śmierć jednego z bohaterów, który w powieściach autorstwa Diany Gabaldon jest jak najbardziej żywy i nadal chowający urazę po wydarzeniach sprzed lat. Zmiana wydaje się być jednak na tyle znacząca, że może mieć ogromne znaczenie dla fabuły kolejnego sezonu.

4kbKmj5rEdmAprRii813ofAYdVN

W serialu nie zabrakło zapadających w pamięć scen, również tych typowych dla twórczości Diany Gabaldon – trudnych do oglądania i brutalnie dręczących bohaterów. W trakcie sezonu jesteśmy świadkami nie tylko gwałtów na służącej dokonywanych przez pana domu i upokarzającego sprawdzania cnoty przyszłej panny młodej, ale także wyjątkowo traumatycznego porodu, podczas którego obecne kobiety starają się oczyścić rodzącą z grzechu rozwiązłości i cudzołóstwa. W tym celu osaczają zwijającą się z bólu ciężarną i starają się z niej wydusić skruchę i imię ojca dziecka. Takie sceny ciężko wyrzucić z pamięci, ale na szczęście nie stanowią one głównych wątków serialu, choć momentami można mieć wrażenie, że służą głównie szokowaniu widzów.

Na uznanie zasługuje dobór obsady, a w szerokości ról kobiecych. Hermione Corfield, która wciela się w Julię Beauchamp – matkę Claire – z gracją zmaga się z kolejnymi przeciwnościami losu, jakie spotykają ją w o wiele mniej przyjaznym dla kobiet świecie, niż ten, który opuściła. Podobieństwo między nią i Caitrioną Balfe jest tak uderzające, że aż ciężko uwierzyć, że w rzeczywistości nie są ze sobą spokrewnione. Także Harriet Slater jest zjawiskowa w roli Lady Ellen MacKenzie i łatwo dostrzec jej chemię z Brianem, a także uwierzyć, że jest powszechnie uwielbiana. Jamie Roy w roli Briana Frasera przekonuje do swojego wewnętrznego konfliktu pomiędzy uczuciem a tym co słuszne – czy na pewno powinien narażać kobietę, którą kocha na wszelkie konsekwencje ich związku? W Henry’ego Beauchampa wciela się natomiast Jeremy Irvine, który mimo demonów, z jakimi boryka się od czasu powrotu z frontu, nie cofnie się przed niczym, by chronić swoich najbliższych.

tho4ExvOeQCPZf8vnPvwCJo6Gx9

Serial Outlander: Krew z krwi z pewnością przypadnie do gustu fanom oryginalnej produkcji, a szczególnie tym, dla których pierwszy – szkocki – sezon jest tym ulubionym. W produkcji nie brak pięknych krajobrazów, które sprawiają, że ma się ochotę kupić bilet lotniczy, a wątki klanowe wzbudzają nie mniejsze zainteresowanie niż główna fabuła. Przeplatające się historie, zgrabnie łączące się w całość i nawiązania do wydarzeń i postaci znanych z Outlandera tylko zwiększają radość z oglądania. Zakończenie sezonu cliffhangerem pozostawia wiele pytań, ale także daje nadzieję, że twórcy nie odsłonili jeszcze wszystkich kart i szykują dla fanów kolejne niespodzianki. Na ich odsłonięcie przyjdzie nam jednak poczekać na premierę 2. sezonu.

Ocena: 8/10