Zarejestruj się za darmo, by tworzyć kolekcje i otrzymywać powiadomienia o najnowszych aktualizacjach! ZAREJESTRUJ SIĘ

Split (2016) – recenzja filmu 18 sty 2021

Maja Jankowska

M. Night Shyamalan znany jest przede wszystkim z wciąż przykuwającego uwagę filmu Szósty zmysł (1999). Nie jest to zaskoczeniem, biorąc pod uwagę świetnie poprowadzoną fabułę oraz bezbłędną obsadę aktorską. Późniejsza kariera hinduskiego reżysera to sinusoida, jednak żadna inna produkcja nie zapada na długo w pamięć. Dopiero w 2017 roku Shyamalan tworzy Split, czyli film zawierający wszystkie najlepsze elementy jego twórczości: nieprzewidywalne zwroty akcji, dynamiczny montaż oraz tematykę odwołującą się do kina grozy.

Split

Główny bohater niejedno ma imię, a skrywa w sobie aż 23 różne osobowości. Posługiwanie się określeniem, że Kevin cierpi na rozdwojenie jaźni, nie do końca oddaje istotę problemu, niemniej jednak protagonista próbuje walczyć z chorobą. Niektóre osobowości są dominujące i próbują zdobyć kontrolę nad ciałem mężczyzny. Dopóki Kevin uczęszcza na sesje u psychiatry, wszystko udaje się trzymać w ryzach. W momencie, gdy bohater porywa trzy nastolatki, rozpoczyna się intrygująca zabawa polegająca na odkryciu, która z osobowości jest dobra, a która nie życzy dziewczynom najlepiej.

Split jest ciekawie poprowadzony pod kątem fabularnym. W tym zakresie przypominać może Cloverfield Lane 10 (2016) w reżyserii Dana Trachtenberga. Ograniczenie lokacji do niezbędnego minimum pozwala zagęścić atmosferę i nadać całości klaustrofobicznego charakteru. Jednocześnie Shyamalan nie boi się wychodzić poza schematy, w tym gatunkowe, co przynosi zaskakujące rozwiązania. O filmie hinduskiego reżysera ciężko się opowiada bez unikania spoilerów, stąd tylko ogólnie zasygnalizuję, że finałowa sekwencja produkcji może się podobać.

MV5BYTI3MzAwOTYtNTA3NS00YjI0LWJlOTQtYTVjYjFjYjNhMWVlXkEyXkFqcGdeQXVyNjgzMzI5MjQ@._V1_

Przed trudnym zadaniem stanął James McAvoy, któremu przyszło wcielić się nie w jedną, a dwadzieścia trzy (w rzeczywistości około ośmiu) postaci. Trzeba przyznać, że jest to jedna z najlepszych kreacji szkockiego aktora. Płynność, z jaką odtwórca roli zmienia osobowości jest zaskakująca. Jednocześnie pozostaje przy tym wiarygodny i pełen charyzmy. Szybko okazuje się, że trudno wybrać jedną ulubioną postać, którą na ekranie prezentuje nam McAvoy. Pomimo, że pozostała część obsady aktorskiej wypada nie gorzej niż Szkot, to Split stanowi teatr jednego aktora.

Film wyróżnia się pierwszą częścią, która potrafi utrzymać napięcie i zainteresowanie widza. W dalszych scenach reżyser mocno zmienia kierunek historii (w tym również gatunkowo), co nie każdemu widzowi przypadnie do gustu. Tym niemniej warto dać dziełu M. Night Shyamalana szansę choćby tylko dlatego, aby zobaczyć szaleństwo McAvoy’a na ekranie.

Warto wspomnieć, że preludium do Splita jest Niezniszczalny wyreżyserowany przez Shyamalana w 2000 roku z Bruce’em Willisem w roli głównej. Jednakże historie bohaterów, przedstawione w poprzednich częściach, faktycznie splatają się dopiero w późniejszej produkcji – Glass (2019). Oglądając filmy właśnie w tej kolejności, dostrzega się w pełni fabularną koncepcję twórcy.

Ocena: 7/10

Split / Split
7.3

Split

Film2016
Glass / Glass
6.6

Glass

Film2019
wkrótce
pokaż więcej