Zarejestruj się za darmo, by tworzyć kolekcje i otrzymywać powiadomienia o najnowszych aktualizacjach! ZAREJESTRUJ SIĘ

Cowboy Bebop (1998-1999) – recenzja serialu 18 lis 2021

Maja Jankowska

Netflix niezwykle często decyduje się stworzenie remake’ów filmów oraz seriali, które zdobyły uznanie wśród odbiorców na całym świecie. Nie inaczej jest w przypadku serialu Cowboy Bebop, z 1998 roku, który szturmem podbił serca nie tylko młodych widzów. Nie dziwi zatem decyzja Netflixa o wyprodukowaniu serialu aktorskiego, który ma na celu przybliżyć losy bohaterów nowym zainteresowanym i zachęcić do nostalgicznego powrotu starych oglądaczy. Co takiego niezwykłego skrywa dzieło Shin’ichirō Watanabe, że tak chętnie się do niego wraca?

Dwóch łowców głów przemierza zakątki układu słonecznego, próbując schwytać przestępców i dodatkowo na tym zarobić. Spike Spiegel jest tajemniczy, choć przy tym niezwykle energiczny, a Jet Black – były policjant – spokojny i wyważony. Bohaterowie uzupełniają się charakterami, a z każdym odcinkiem lepiej poznajemy ich historie. Co więcej, do fabuły wplatane są kolejne postacie, przez co każdy może znaleźć protagonistę, któremu będzie kibicował.

Cowboy Bebop

Zasadniczo każdy z epizodów Cowboy Bebop można byłoby oglądać jako samodzielną całość, jednak seans całości serialu pozwala odkryć wszystkie skrywane tajemnice dotyczące bohaterów. Zdecydowanym atutem jest czas trwania odcinków (około 25 minut), nie tylko łatwo sięgnąć po tę pozycję w krótkiej wolnej chwili, ale także niespodziewanie przebrnąć przez serial w jeden weekend.

Warto zwrócić uwagę na znaczenie samego tytułu Cowboy Bebop, który nie jest przypadkowy. Bebop to nazwa stylu jazzowego powstałego w latach 40. XX wieku. Co interesujące, tytuły wszystkich odcinków są tytułami rzeczywistych utworów muzycznych. Ma to istotne znaczenie dla całej fabuły produkcji – gatunek charakteryzuje się swobodą interpretacyjną, improwizacją, a także rytmiką. Wszystkie te elementy opisują istotę serialu. Epizody zawierają wiele odniesień do popkultury, a odwołania do kultury westernu są niemożliwe do pominięcia. Jednocześnie w Cowboy Bebop znajdziemy liczne zapożyczenia gatunkowe związane z kryminałami, kinem noir czy filmami akcji. Nie trzeba się przy tym martwić brakiem znajomości wszystkich nawiązań, bo i bez tego można doświadczyć satysfakcjonującego seansu.

Cowboy Bebop

Trudno pisząc o dziele Shin’ichirō Watanabe, nie wspomnieć o muzyce kompozytorki Mouko Kanno oraz zespołu The Seatbelts. Utwory muzyczne w punkt podkreślają atmosferę oraz dynamizm serialu. Nie chodzi tu tylko kawałki uzupełniające sceny kosmicznych pościgów, ale także urzekające nuty wpadające w tony bluesa, które zapadają na długo w pamięć.

Cowboy Bebop to także świetna animacja. Poszczególne miejsca oraz postacie zostały bardzo dokładnie dopracowane, przez co całość nabiera realistycznego wydźwięku. Kreska jest przyjemna dla oka, a przy tym użyto ciekawej palety barw, która podbija komiczny wymiar fabuły. Pomimo że produkcja jest z lat 1998-1999, zestarzała się naprawdę dobrze i wygląda o wiele lepiej niż niejedna współczesna animacja stworzona w technice 3D.

Cowboy Bebop na pewno przypadnie do gustu fanom anime, a także innych rodzajów animacji. Postawię odważną tezę, że serial spodoba się również widzom, którzy cenią sobie dynamiczne krótkie fabuły i sporą dawkę akcji. Jeśli ktoś nie jest fanem pościgów oraz strzelanin, może czuć się zmęczony głośną atmosferą produkcji. W mojej ocenie warto jednak zanurzyć się w historię Spike’a oraz Jeta.

Do widzenia, kosmiczny kowboju...

Ocena: 8/10

Kowboj Bebop / Cowboy Bebop
8.8

Kowboj Bebop

Serial1998
pokaż więcej