Des (2020) – recenzja 22 wrz 2020

Sara Karmańska

Des (2020) to trzyodcinkowy miniserial oparty na prawdziwych wydarzeniach, którego główną gwiazdą jest David Tennant wcielający się w Dennisa Nilsena, zwanego Des. Des przedstawia historię seryjnego mordercy, który zostaje złapany w 1983 roku, po odnalezieniu w kanalizacji nieopodal jego mieszkania zatoru, który okazuje się spowodowany ludzkimi szczątkami. Des wcale nie ukrywa tego, co zrobił – wręcz przeciwnie, bardzo chętnie opowiada o zbrodniach, których dokonywał w ciągu ostatnich pięciu lat. Jednak beznamiętność, z jaką to robi, przyprawia o gęsią skórkę.

miniserial Des

Przedstawiona historia uderza tym mocniej, kiedy zdamy sobie sprawę, że ktoś taki jak Des może żyć tuż obok nas. Dennis niczym się nie wyróżnia – ma ułożone życie, stabilną pracę, psa, o którego się troszczy. Jest zupełnie zwyczajny i nie przejawia żadnych zachowań, które mogłyby sugerować, że coś kryje się za tą całkowicie normalną fasadą człowieczeństwa. Przez pięć lat nikt nie podejrzewał absolutnie niczego. Ofiarami Nilsena byli najczęściej młodzi mężczyźni z marginesu – bezdomni, narkomani, jak również osoby nowoprzybyłe do miasta. Doskonale wiedział jak dobierać swoje ofiary, zniknięciem większości nikt się nie interesował, nie drążył, nie szukał i nie zadawał pytań. Choć w innych przypadkach Des również bez większych problemów wywijał się wymiarowi sprawiedliwości – nawet jeśli zabił osobę, której zaginięcie znalazło się na pierwszych stronach gazet, czy kiedy w wyniku nieudanego morderstwa została wezwana policja, która stanęła po jego stronie, bez mrugnięcia okiem wierząc w wersje, że to była jedynie kłótnia kochanków.

miniserial Des - Daniel Mays jako DCI Peter Jay & David Tennant jako Dennis Nilsen © New Pictures and all3media international-1000

I choć Des rzeczywiście przenika do kości, nie uświadczymy w nim scen przedstawiających dokonywanych przez niego zbrodni. Serial ten poszedł inną drogą, całą energię kumulując w kreacji Davida Tennanta, który równie dobrze radzi sobie z rolami komediowo-dramatycznymi, co z portretem przerażającego, psychopatycznego mordercy. Des stoi Davidem Tennantem i jest on zdecydowanie najjaśniejszym punktem serialu. Produkcja porusza równocześnie inny temat – czy taki serial jest etycznie właściwy? Czy nagłaśniając historię w takiej formie, nie spełniamy właśnie marzeń seryjnego mordercy o popularności? Bo choć twórcy próbują nam wmówić, że przecież w tym wszystkim chodzi właśnie o ofiary i należny im hołd – nie ma co się oszukiwać, najważniejszy w tej historii jest właśnie Nilsen.

Ocena: 7/10

Des / Des
8.1

Des

Serial2020
pokaż więcej