Zarejestruj się za darmo, by tworzyć kolekcje i otrzymywać powiadomienia o najnowszych aktualizacjach! ZAREJESTRUJ SIĘ

Kingdom (2019 - ) recenzja serialu 09 maj 2021

Maja Jankowska

Gdy zastanawiamy się nad postaciami zombie, na myśl przychodzą przede wszystkim produkcje George’a Romero Noc żywych trupów czy Świt żywych trupów lub niekończący się serial The Walking Dead. Wydawałoby się, że tematyka żywych trupów została już dostatecznie wyeksploatowana w różnorodnych gatunkach filmowych. A jednak, koreańska produkcja Netflixa w sposób niekonwencjonalny podeszła do tematu zombie, dzięki czemu dotychczas dostępne dwa sezony ogląda się w mgnieniu oka.

Kingdom może i rozpoczyna się dość ospale, jednak każdy następny odcinek to fascynujące połączenie kina akcji z zawiłą intrygą. Umarł król, niech żyje król – mogłoby się wydawać, jednak nie w przypadku dzieła Kima Seong-huna oraz Parka In-je’a. Władca wraca do żywych, choć zmaga się z tajemniczą chorobą, przez co zmuszony jest wycofać się z dworskiej egzystencji. Wkrótce to niedookreślone schorzenie rozpowszechni się po całym kraju. Fabuła rozgrywa się w feudalnym, tytułowym, królestwie, o które toczy się zaciekła walka. Młoda macocha oczekująca potomka oraz odsunięty od tronu książę Chang Yi będą prowadzić między sobą potyczki zbliżające ich do objęcia władzy. Rozgrywka ta została wzbogacona walką o przetrwanie przed krwiożerczymi truposzami.

‘Kingdom’-Trailer-‘Hard-Day’-Director-Kim-Seong-Hun’s-Latest-Is-A-Medieval-Zombie-Netflix-Series-750x400

Atutem koreańskiego serialu jest umiejętne powiązanie elementów historyczno-kostiumowych (o ile można tak określić ten gatunek) z horrorem, w którym pierwsze skrzypce odgrywają zombie. Żywe trupy przedstawione zostały w bardzo realistyczny sposób – twórcy nie unikają rozbryzgującej się krwi czy rozrywanych ciał. Potwory wychodzą tylko po zmierzchu, co z pewnością wzmaga poczucie niepokoju z tym zastrzeżeniem, że na szczęście twórcy nie zdecydowali się na proste jump scare’y. Jednocześnie sceny te zostały nakręcone na wzór sekwencji bitewnych, nadając tym produkcji niebywałego klimatu.

Kingdom umiejętnie poprowadzony jest także pod kątem fabularnym, jeśli chodzi o genezę zarazy. Nie doświadczymy tu wymyślnych historii na temat tego, jak wszystko się rozpoczęło, ani dlaczego truposze zachowują się tak, a nie inaczej. Jednocześnie twórcy pozostawili kilka tajemnic, które odkrywają stopniowo wraz z postępem wydarzeń. Niejednokrotnie drgniecie nerwowo na kanapie, kiedy okaże się, że za rogiem nie czeka na nas szczęśliwe zakończenie. Jedynym mankamentem - choć prawdopodobnie tylko z punktu widzenia nieazjatyckiego widza, będzie trudność w połapaniu się w nazwach miejscowości czy imionach bohaterów, a tych jest naprawdę sporo.

flatten;scale;jpeg_quality=70

Twórcy nie tylko umiejętnie rozpisali charaktery głównych bohaterów, wprowadzając obok dramatyzmu trochę humoru, ale dobrze obsadzili te postacie. Na pierwszy plan wysuwają się aktorzy tacy jak Doona Bae wcielająca się w rolę lekarki Seo-bi oraz Ji-hoon Joo odgrywający księcia Chang Yi. Kreacje te zapadają w pamięć, a co więcej wzbudzają w widzu pozytywne emocje, przez co trudno mu nie kibicować bohaterom w ich poczynaniach.

Kingdom stanowi ciekawe przełamanie konwencji oraz stereotypów na temat produkcji o zombie. Twórcy dostarczyli nam kilkanaście godzin dobrej, a jednocześnie wciągającej zabawy, przewrotnie osadzając żywe trupy w nietypowym momencie historycznym. Ze względu na umiejętne manewrowanie pomiędzy walką z zombie a rozgrywkami politycznymi, Kingdom przypadnie do gustu nawet osobom, które stronią od tego typu historii.

Ocena: 8/10

Kingdom / Kingdom
8.3

Kingdom

Serial2019
pokaż więcej