Zarejestruj się za darmo, by tworzyć kolekcje i otrzymywać powiadomienia o najnowszych aktualizacjach! ZAREJESTRUJ SIĘ

Lupin (2021) – recenzja serialu 16 sty 2021

Maja Jankowska

Maurice Leblanc, czyli autor powieści kryminalnych, w których pierwsze skrzypce odgrywa Arsène Lupin – dżentelmen-włamywacz, polskiemu odbiorcy może nie być szerzej znany. Tymczasem jego twórczość wielokrotnie była przenoszona na wielki ekran, choć głównie były to produkcje francuskie. Sylwetka Lupina wciąż intryguje i pobudza wyobraźnię, stąd nie dziwi, że Netflix zdecydował się na produkcję miniserialu (pięć odcinków) o tej postaci.

1*x30eudT5sTUGD5e9SyQWWw

Powiedzieć, że Assane Diop jest fanem prozy Leblanca, to nic nie powiedzieć. Główny bohater po otrzymaniu książki od zmarłego ojca postanawia pójść w ślady literackiego dżentelmena-włamywacza. Fabuła Lupina nie skupia jednak na brawurowych kradzieżach (choć i tych nie zabraknie), ale przede wszystkim na zemście, która kieruje protagonistą. Tajemnica kradzieży słynnego naszyjnika jest motorem napędowym wszystkich wydarzeń. Diop, działając pod wieloma nazwiskami i twarzami, będzie starał się oczyścić imię swojego zmarłego ojca, co nam – widzom – przyniesie wiele interesujących rozwiązań fabularnych.

Twórcy postanowili przepleść ze sobą dwie płaszczyzny czasowe – okres dorastania Diopa oraz teraźniejszość. Pierwsza z nich w ciekawy sposób ukazuje kwestie rasowe oraz ogrom niesprawiedliwości, która dotyka bohatera z uwagi na kolor jego skóry. Współczesność staje się niejako polem do zmierzenia się z uprzywilejowanymi przedstawicielami klasy wyższej. Niestety z każdym następnym odcinkiem, twórcy zbyt łatwo sięgają po klisze gatunkowe, przez co całość staje się miałka.

Lupin-netflix-1000x563

Pomimo tych mankamentów natury fabularnej, trudno zaprzeczyć, że Lupina ogląda się z rosnącym zainteresowaniem. Umiejętne wprowadzanie kolejnych postaci wraz z rozwojem akcji sprawia, że odbiorca nie może się nudzić. Ponadto, twórcy zadbali o atmosferę tajemniczości rodem z serialu Sherlock – emitowanego przez BBC – zwłaszcza za sprawą sposobu przedstawienia sylwetki bohatera oraz poprzez wykorzystanie charakterystycznej muzyki. Lupin nie byłby tak udaną produkcją, gdyby nie odtwórca głównej roli – Omar Sy. Aktor, znany głównie z francuskiego przeboju Nietykalni, umiejętnie wczuł się w konwencję, dodając dużej dawki humoru. Na ekranie wprost widać, że Omar Sy świetnie się bawił przy realizacji filmu, w pełni czując charakter swojej postaci. Charyzma oraz przebojowość aktora sprawiają, że postaci Assane’a Diop’a trudno nie polubić.

Niewątpliwym atutem serialu jest czas trwania produkcji. Pięć odcinków trwających średnio około 40 minut daje się obejrzeć w dwa wieczory. Jeśli dodamy do tego lekką, niezobowiązującą rozrywkę wypełnioną licznymi plot twistami, wyjdzie nam całkiem niezłe widowisko. Naturalnie z każdym następnym wyczynem Assane’a Diopa narasta pytanie, kiedy w końcu naszemu bohaterowi powinie się noga. Z uwagi na to, że serial ma na poły magiczny klimat, twórcy mogli swobodnie naginać i naciągać rzeczywistość. Dzięki temu protagoniście wszystko się zawsze udaje i nie powinno nas to dziwić. Czy czuję się zachęcona, aby sięgnąć po drugi sezon, który już potwierdził oficjalnie Netflix? Zapewne z uwagi na Omara Sy dam szansę dalszym przygodom Diopa. Zdecydowanie natomiast twórcy zmotywowali mnie do sięgnięcia po twórczość Leblanca.

Ocena: 7/10

Lupin / Lupin
7.8

Lupin

Serial2021
Arsene Lupin / Arsene Lupin
7.5

Arsene Lupin

Serial1971
pokaż więcej