Ratownik (2020) – recenzja ze spoilerami 20 paź 2020

Sara Karmańska

UWAGA, RECENZJA SPOILEROWA!

Ángel, tytułowy Ratownik (2020), główny bohater hiszpańskiego filmu Netflixa, nie jest paramedykiem, którego chcielibyście spotkać na swojej drodze życiowej (z pewnością oprócz stresu związanego z urazem, prawdopodobnie oprócz zdrowia stracilibyście jeszcze jakieś przedmioty osobiste). Mężczyzna jest oschły i niemiły, za grosz nieposiadający serca do tego, co robi. A z chwilą, gdy w wyniku wypadku karetki zostaje sparaliżowany od pasa w dół, staje się jeszcze gorszym człowiekiem. Należy tutaj może zauważyć, że już od samego początku bohater przejawia jakiś rodzaj zaburzeń psychicznych, co ma być usprawiedliwieniem lub wytłumaczeniem jego dalszych działań. Vane, dziewczyna Ángela, już przed wypadkiem nie miała łatwo, partner traktował ją bowiem jak posiadany przedmiot, nie jak drugą osobę. Po wypadku natomiast jest jeszcze gorzej, a Vane zaczyna zastanawiać się nad rozstaniem. Powstrzymuje ją jednak kulturowa pułapka – no bo jak to zostawić niepełnosprawnego partnera?

ggTmRBvZ6ZzgMLVCnmQCUoITVhl

Ángel zaczyna podejrzewać zdradę, co rozpoczyna jazdę bez trzymanki. I wcale nie mam tu na myśli zaskakujących zwrotów akcji czy mrożącej krew w żyłach fabuły. Nie, chodzi tu niestety o brak podstawowej chociaż logiki. Film sam w sobie jest przeciętny – poprawnie nakręcony i zagrany, fabularnie nawet poprawnie skonstruowany, jeśli chodzi o budowę wstęp–rozwinięcie–zakończenie. Problemem jest, że to rozwinięcie i zakończenie jest skiepszczone po całej linii. Zacznijmy może od kilku spraw, które najbardziej mnie wzburzyły. Vane ucieka po tym, jak dowiaduje się, że Ángel ją szpieguje – zainstalował jej specjalną aplikację, która może włączyć kamerę, mikrofon w telefonie, jak również przekazuje wszelkie wiadomości i zapisy rozmów telefonicznych na urządzenie szpiegującego. I wiecie, ten sprawca, zainstalowawszy sobie ten nielegalny i nieetyczny program na laptopa, zapomniał wyłączyć dźwięk w komputerze, zminimalizować okno programu i wylogować się z systemu. Nie dziw, że dziewczyna go znalazła, skoro komputer wydawał dźwięki synchronicznie z każdym wciśnięciem wyślij. Ángel natomiast nie jest w stanie połączyć kropek i zdaje się w ogóle nie dostrzegać związku odejścia dziewczyny ze swoim zachowaniem. Zachodzi zatem konieczność zemsty, ponieważ ona nie mogła go zostawić. Bo nie.

lOQGb1IqtBw6l7BR6ODBikYbQhZ

To niestety nie koniec absurdów – cały wątek wendety jest tak słaby, że aż szkoda go opisywać. Ale największym absurdem ze wszystkiego w tym filmie jest jednak cichy, zakradający się niepostrzeżenie pod prysznice w cudzych mieszkaniach, paraplegik na wózku. Także strzeżcie się. Być może w waszych łazienkach również czają się niepełnosprawni pragnący waszej śmierci.

To nie jest dobry film. Mógł być pozycją poprawną, ale niestety zabrakło sporej dawki logiki, przez co jest trochę niestrawialny. Choć jestem pewna, że znajdzie się spora grupa osób, które będą się dobrze bawić na tym filmie. I nie ma w tym absolutnie nic złego, każdy ma ostatecznie swój gust. Jak dla mnie dawka głupoty okazała się zbyt duża, by móc Ratownika ocenić pozytywnie, widać bowiem, że efekt leży dość daleko od tego, co twórcy chcieli osiągnąć.

Ocena: 3/10

Ratownik / The Paramedic
5.6

Ratownik

Film2020
pokaż więcej