Zarejestruj się za darmo, by tworzyć kolekcje i otrzymywać powiadomienia o najnowszych aktualizacjach! ZAREJESTRUJ SIĘ

Richard Jewell (2019) - recenzja filmu 19 lut 2021

Maja Jankowska

Clint Eastwood pomimo swojego wieku nie planuje zrezygnować z tego, co kocha najbardziej. Niewątpliwie artysta jest jedną z największych ikon kina zarówno jako aktor, jak i reżyser. Amerykanin ma ponad sześćdziesiąt ról na swoim koncie, a produkcja Richard Jewell była jego czterdziestym reżyserskim starciem. Choć przede wszystkim cenimy wczesną twórczość Eastwooda – Dobry, zły i brzydki (1966) czy Bez przebaczenia (1992), to jego charakterystyczny styl wciąż potrafi się podobać. Nie inaczej jest w przypadku biograficznego dramatu opowiadającego o losach Richarda Jewella.

W filmie Richard Jewell twórcy prezentują sylwetkę amerykańskiego ochroniarza, który stał się bohaterem. Richard odkrył bombę w Centennial Olympic Park w 1996 roku w trakcie trwania letnich igrzysk olimpijskich i zainicjował odpowiednie działania, co pozwoliło w znaczący sposób zmniejszyć liczbę ofiar. Szybko jednak mężczyzną zaczynają interesować się organy sprawiedliwości, zastanawiając się czy nie brał innego, czynnego, udziału w zdarzeniu. Temat podchwytują media, które wydają na Jewella wyrok, określając go mianem terrorysty.

4171

Mogłoby się wydawać, że, znając przebieg historii, seans Richarda Jewella będzie mało angażujący. Nic bardziej mylnego. Eastwood przede wszystkim umiejętnie prowadzi fabułę, stale budując napięcie. Reżyser przewidział dla nas kilka punktów kulminacyjnych, co płynnie doprowadza widza do finału. W produkcji jest coś klasycznego. Nie chodzi wyłącznie o uniwersalność przesłania, ale głównie emanowanie wartościami takimi jak oddanie i miłość do własnego kraju. I choć Eastwood wprost krytykuje i wyśmiewa poprzez hiperbolizację niektóre zachowania, to wciąż pozostaje zagorzałym patriotą, podobnie jak głównych bohater.

Atutem Richarda Jewella są mocne, ciekawie rozpisane charaktery. Jewell to pocieszny, trochę dziecinny facet, który chciałby zbawić świat. Obsesyjnie wręcz chce być szeryfem, który dopilnuje porządku. Z drugiej strony mamy opanowanego agenta FBI – Toma Shawa, który zdaje się być znudzony otoczeniem. Chęć schwytania przestępcy sprawi, że mężczyzna za szybko osądzi Richarda. Dodatkowo, znaczącą część historii poświęcono dziennikarce, Kathy Scruggs, która pracując w znanym dzienniku szuka tematu na którym mogłaby się wybić, nie licząc się z możliwością zrujnowania komuś życia. Ta wielowątkowość pozwala utrzymać uwagę odbiorcy, zwłaszcza że nasi protagoniści ulegają stopniowym zmianom wraz z rozwojem wydarzeń.

ows_15761721289722

Paul Walter Hauser wcielający się w tytułowego bohatera stworzył naprawdę świetną kreację. Prawdopodobnie to dzięki niemu film odbiera się w tak pozytywny, ciepły sposób. Choć postać jest pełna wad, a momentami nawet wydaje się niemożliwa do polubienia, to ujmuje widzów w większości scen. Hauser dał jej pełną gamę emocji, sprawiając, że odbiorca nie może nie oceniać zachowania Jewella.

Film Clinta Eastwooda można byłoby określić mianem typowego dla twórczości tego reżysera. Dzieje się tak z tego względu, iż prezentuje on walkę z system o prawdę, o godność i prawa człowieka. Starcie to, choć nierówne, nie jest z góry skazane na porażkę. Jewell nie wpisuje się w wizję amerykańskiego bohatera – to osobnik o niezbyt udanym życiu towarzyskim i zawodowym, który pokazuje jednak, że za oceanem każde marzenie możliwe jest do spełnienia. Obraz Richard Jewell stanowi pomnik dla autentycznej postaci, o której czynach warto pamiętać – prawdziwi herosi przeważnie nie noszą peleryny.

Ocena: 8/10

Richard Jewell / Richard Jewell
7.5
pokaż więcej